No i ostatnia wpis na dzisiaj;)
Kupiła
jabłkowo-miętowego Tymbarka. Gdy go otworzyła, on podszedł i powiedział:
Daj przeczytać co jest napisane. Nie patrząc co jest na kapslu dała mu
go z rumieńcem na policzkach. Przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i
odszedł wręczając jej kapsel. Chwilę nie wiedziała co się stało, w końcu
przeczytała napis na Tymbarku: Jeśli ją kochasz, pocałuj . !
nie jestem
sukowatą pieprzoną księżniczką, nie mam przyjaciela geja i nie
palę grubych, tanich papierosów. ale rumienię się na Twój widok.
paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym dniem coraz bardziej
chamska.
Było jakoś
koło pierwszej w nocy. zadzwoniłam do Ciebie zaspanym głosem mówiąc byś
wymyślił imię dla dziecka. przez chwilę nie mogłeś nic wykrztusić po
czym powiedziałeś: ' czemu Ty płaczesz ? i jakiego dziecka , czy ja o
czymś nie wiem ? '. zmarszczyłam czoło robiąc dziwną minę po czym
dodałam: ' tak , nie wiesz o tym , że jestem zaspana i gram w simsy,
idioto!'. myślałam , że w tym momencie rozniesiesz mnie przez słuchawkę,
drąc się i rzucając przekleństwa. Siedziałam przed komputerem śmiejąc się i
faktycznie już płacząc - ze śmiechu. uwielbiam dostarczać Ci takich
emocji w środku nocy.
a wtedy wzięłam do ręki Twój telefon.
mówiłam, że nie oddam.
sam pozwoliłeś mi wejść w wiadomości.
skrzynka odbiorcza : ]]
zapytałam czy serio mogę ?
powiedziałeś, że tak.
weszłam. 6 z ostatnich dwóch dni od jakiegoś kolegi.
i 5 sprzed miesiąca ode mnie.
serce stanęło. jednak coś czujesz ...
Spotkaliśmy się bym wytłumaczyła ci chemie , której nie rozumiałeś.
Przyniosłeś dwa tymbarki , gdy go otworzyłam pod kapslem bylo napisane ; ,, zrób to teraz''
Bez chwili zastanowienia , pocałowałam cie namiętnie , gdy odsunęlam się by zobaczyć twoją reakcję
pokazałeś mi tylko kapsel ,,też cie kocham ; * ''
Pamiętasz , tak zaczął się nasz zwiazek . Jak tu nie wierzyć w przeznaczenie.
mówią, że
jestem niedojrzała. żebym głośno nie słuchała muzyki bo na starość będę
głucha. żebym nie siedziała na ziemi, bo w przyszłości będę chorować.
mówią, żeby się ciepło ubierać, bo jak będę starsza to będę mieć
problemy ze zdrowiem. mówią, że nie powinnam wieczorami wychodzić z
domu, bo to przecież nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. i w pochmurny
dzień, mówią że powinnam zostać w domu, bo zmoknę i będę chora, bo nie
warto w taką pogodę iść na rower, na spacer, na boisko. ale ja się
pytam, po jaką cholerę mam się tym martwić.? jaką mam gwarancje że w
ogóle dożyje tych dni o których tak mówią.? zresztą, po co na starość
będzie mi dobry słuch, wspaniałe zdrowie, co ja w tedy będę mogła
zrobić. czy nie lepiej mieć chociaż co wspominać.? wolę czerpać
garściami póki jeszcze mogę. przestać wreszcie tak bardzo martwić się o pieprzone jutro.
Do
dziewczyny mojego chłopaka: Będziesz trzymała Go za rękę, ale to ja
pierwsza tuliłam Jego dłoń. Będziesz z Nim szła przez miasto, ale ludzie
będą moją postać pamiętać. Będziesz całować Jego usta ale to ze mną
przeżył swój pierwszy pocałunek. Będzie Mu smutno, będziesz go pocieszać
ale będzie pamiętał jak ja to robiłam. Przedstawi cię swojej rodzinie,
ale oni będą pamiętać moment gdy mnie poznali. Będziesz całowała Jego
ciało. Ale on wspomni gdy ja to robiłam. BĘDZIESZ GO BARDZO MOCNO KOCHAĆ
ale to ja pierwsza oddałam mu duszę i serce. Będziesz próbowała zrobić
coś oryginalnego, ale to ja kiedyś się dla Niego pocięłam. Będzie
patrzył w twoje oczy ale przypomni sobie moje. Będzie czuł twój zapach
ale podświadomie poczuje moje perfumy. Nie wymażesz mnie z Jego
wspomnień. A gdy kiedyś będzie płakał, przybiegniesz do Niego, ale On
się odwróci, nie pytaj dlaczego. Bo tam już będę ja. Sama dobrze wiesz,
że o pierwszej miłości nikt nie zapomina. Nie smuć się jestem tylko
wspomnieniem..
po
obejrzeniu kolejnej romantycznej komedii podczas której opróżniłam
połowę słoika nutelli płacząc przy wyznaniach miłości głównych bohaterów
, włożyłam słuchawki w uszy wsłuchując się w dołującą piosenkę i idąc
za pobliski market usiadłam na krawężniku , na którym spędzaliśmy razem
mnóstwo czasu . przypomniałam sobie te ostatnie wspólne chwile . jego
szarmancki uśmiech kiedy zakładał mi na palec plastikową 'obrączkę'
obiecując , że nigdy mnie nie skrzywdzi . zamykając oczy w
podświadomości poczułam jego oddech na swoich wargach . skapująca łza
zadała ból przeszywający po raz kolejny moje kruche serce . wracając do
domu ujrzałam go idącego z naprzeciwka . - co Ty tu robisz ? - tylko
tyle byłam w stanie wyjąkać na jego widok . - to samo co Ty . - odparł
odgarniając mój niesforny kosmyk włosów za ramię . - też tęsknię
Wspaniałe uczucie gdy po tylu niepowodzeniach znajdujesz w końcu kogoś
wartego pokochania. Kochasz jego cudowny uśmiech którym darzy cię
praktycznie przy każdej okazji. Jego błękitne jak niebo oczy. Jego usta
pasujące do twoich wręcz idealnie, które wprost ubóstwiasz całować.
Kochasz zapach jego perfum na swoich ubraniach, dzięki którym zapominasz
o rzeczywistości. Z każdym spotkaniem dostrzegasz w nim coraz więcej
niedoskonałości, zaczynasz zauważać te małe szczegóły, które wcześniej
były dla Ciebie niewidoczne, ale nie przeszkadza Ci to. Kochasz go przez
to jeszcze bardziej i nie wyobrażasz sobie by ktoś zajął jego miejsce,
byś mogła kochać kogoś równie mocno jak jego. Niepewność Cię zabija, ale
walczysz o każdy dzień by ta miłość trwała wiecznie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz