Telefon wibruje . Słyszę swój śmieszny dzwonek ogłaszający nadejście sms'a . Spoglądam na wyświetlacz 'masz jedną nieodebraną wiadomość'. Nadawca: ON. Treść wiadomości: ";*" I do końca dnia jestem najszczęśliwsza dziewczyną na świecie . Oto jak głupi buziak może wprowadzić w stan euforii
To trwało rok. Bezsenne noce,płacz,gniew,aż w końcu powiedziała dosyć,pojechała do Niego i powiedziała Mu,że od tamtej chwili kiedy pierwszy raz się spotkali,Ona zakochała się w Nim.. Po dłuższym milczeniu chłopak przytulił ją,pocałował i powiedział,że czuje to samo..
-Ah żeby każda historia tak się kończyła.
-Dziewczynko to życie a nie bajka...
kiedy jest mi smutno lubię słuchać nastrojowych piosenek. Zamykać się w moim małym świecie i rozmyślać. O tym co było i jest. Często uświadamiam sobie wtedy, że moje wybory okazały się złe, a decyzje często podejmowałam zbyt pochopnie. Wtedy chcę nierealnie cofnąć czas. Wszystko pozmieniać. Jednak jeszcze nigdy mi się to nie udało. Ale mam w sobie wiarę, nadzieję, że jeszcze kiedyś obudzę się jako mała dziewczynka, w moim własnym bezproblemowym świecie...
-Chciałabyś, żeby miłość dowiodła ci, że istnieje.
-Nie tędy droga. To ty masz dowieść, że istnieje.
- W jaki sposób?
- Zaufać :)
- Mogę na Ciebie liczyć zawsze i wszędzie?
- Głupio pytasz. Pewnie, ze tak. Zawsze! I wszędzie! Niezależnie od pory dnia.
- Pytam, bo wiele się zmieniło.
- No zmieniło, na lepsze i na gorsze. Ale to nic nie znaczy. Pamiętaj o jednej rzeczy.
- Jakiej?
- Niezależnie od tego jakie byłyby nasze stosunki, czy rozmawialibyśmy ze sobą,
czy unikalibyśmy się, zawsze, ale to zawsze możesz się do mnie zwrócić o jaką kolwiek pomoc.
Musisz pamiętać, że zawsze jestem.
- Ok, wierzę Ci.
- Nie masz mi wierzyć. Masz o tym pamiętać.
- Ok.
- Obiecujesz?
-Tak. Obiecuję..
Pamiętasz może tę historie? O tym jak się pokłóciłyśmy, nasze relacje się psuły, ale wciąż zachowywałyśmy się jak siostry. Potrafiłyśmy zwalczać wiele, bo budowałyśmy tak zwaną ' bramę przyjaźni ' a teraz ? Nie odzywamy się do siebie, sprawdzając co 5 minut czy któraś z nas zmieniła opis, abyśmy nie poczuły się gorsze. A może pamiętasz, jak wyglądała nasza pierwsza kłótnia ? Albo może lato, wtedy kiedy się to zaczęło ? Pomyśl sobie, gdyby nagle któraś z nas umarła, co byś zrobiła ? Płakała - nie ze szczęścia, a z bólu i smutku.
Byli na imprezie. Osobno. Ona tańczyła z kim popadnie, on stał pod ścianą mierząc ją wzrokiem. W końcu nie wytrzymał, wziął dziewczynę w ramiona sycząc cicho - Jestem zły i zazdrosny. Zadowolona?- Wtuliła się w jego szyję - Bardzo. - Odpowiedziała, czując, jak coraz to mocniej przyciska ją do swojej klatki piersiowej. - Nie chcę Cię stracić, rozumiesz? - Przestając tańczyć, patrząc mu w oczy i ściskając jego nadgarstki powiedziała: -To nie trać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz